Gdzie się podziały gry Marvela?

Na fali czerwcowej premiery Batman: Arkham Knight powróciła do mnie jedna myśl – co z grami od Marvela? Nie mamy co się oszukiwać, że marka stworzona przez Rocksteady przyćmiła wszystkie inne gry z superbohaterami, ale to nie oznacza, że Marvel nie ma potencjału. 

Marvel nie brał jeńców, rozpoczynając swoje uniwersum kinowe. Zaczęli z hukiem od bardzo dobrego Iron Mana i dalej im się ułożyło. Do podobnego wniosku najwidoczniej doszło DC w warstwie growej. Seria Batman: Arkham również nie dawała za wygraną, niezależnie od tego jaką grę postawiło się przeciwko niej. Rocksteady wyznaczyło nową jakość, pokazali że superbohaterowie to bardzo wdzięczny temat, o ile ma się do niego odpowiednie podejście.

20141202085012

Oczywiście nie można mówić o tym, że na licencji Marvela nie powstają gry. Powstają, tylko nie są tak dopracowane jak te konkurencji. W przeciągu ostatnich kilku lat dostaliśmy kilka produkcji ze Spider-Manem, które były bardzo różnie oceniane, X-Men Origins: Wolverine, który został przyćmiony przez Batman: Arkham Asylum, a sam w sobie nie był grą złą – był w zasadzie taki, jaki powinien być – brutalny i szybki. Trafił się również Deadpool, który również jest dobry, ale wiele osób po prostu czeka na przecenę. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet pośród kilku dużych tytułów większość to mobilki, a te przeważnie służą do umilenia podróży, nikt w to nie jest w stanie grać, mając do wyboru jakiś większy tytuł.

x-men-origins-wolverine-game-wallpaper-1920x1080-722

Najbliższą zapowiedzianą grą Marvela na duże platformy jest LEGO Marvel’s Avengers i to chyba nie jest tytuł, na który gracze wyczekują z utęsknieniem. Materiału nie brakuje, świat Marvela jest przecież również bogaty jak ten od DC, więc w czym problem? Studia na całym świecie szukają jakiejś dobrej licencji, dzięki której mogliby zyskać rozgłos, któreś w końcu zrobiłoby naprawdę dobrą grę. Disney również ostatnio współpracuje z Electronic Arts przy Gwiezdnych Wojnach, być może przekazanie licencji do tak dużego wydawcy dałoby oczekiwany rezultat? Nie wiem, to są jedynie gdybania, jednak jestem jednak pewny, jakiego typu tytuły chciałbym ujrzeć i poniżej znajdziecie kilka moich pomysłów.

  • Dobra i przystępna bijatyka

Nie mamy co się oszukiwać, takiej plejady bohaterów nie upchamy w jednej grze, chyba że to będzie bijatyka. Wstęp do uniwersum growego w formie bijatyki byłby idealnym pomysłem, wiele osób poznałoby mniej znanych bohaterów, a ci bardziej znani byliby dodatkowo wypromowani. Oczywiście nie powinna być przekombinowana tak jak Marvel vs Capcom, a być bardziej w stylu Mortal Kombat, a najlepiej InJustice. Do tego, gdyby ta bijatyka wyszła dobrze, to kto wie, czy w podobnej konwencji byśmy nie dostali za jakiś czas Marvel vs DC?

avengers_age_of_ultron-wide

    • Gra towarzysząca filmowi

Czyż wzajemna promocja nie jest najlepsza? Zrobienie gry, która byłaby sensownym uzupełnieniem do wydarzeń z filmu to pomysł zawsze dobrze trafiony. Świadczy o tym to, że nawet gry z serii Niesamowity Spider-Man trafiły do pewnego grona ludzi, a sam oczekuję na możliwość poważnego wcielenia się w Iron Mana, Thora czy Kapitana Amerykę.

guardians-of-the-galaxy-movie-logo-1920x12001

    • RPG osadzone w okolicach filmu Strażnicy Galaktyki

Tutaj chyba najbardziej oryginalny z pomysłów, który chcę zaproponować, czyli kosmiczny RPG w uniwersum Marvela. Dobra, mamy Gwiezdne Wojny, mamy Mass Effecta, mamy też wiele innych kosmicznych sag. Jednak, gdyby tak powstał RPG, w którym wcielalibyśmy się w przeciętnego łowcę nagród, który poluje na jakiś artefakt. Do tego możliwość spotkania postaci z kart komiksu, czy filmu oraz kilku towarzyszy do wyboru. Oczywiście w tle jakaś nie lada intryga, a całość okraszona gameplayem zbliżonym do tego z Mass Effecta. Cóż, skoro Electronic Arts ma już wyłączność na gry z serii Gwiezdnych Wojen, to może Disney pójdzie o krok dalej i da im też Marvela, a co dalej z tego wyjdzie, to dopiero byśmy się mogli przekonać.

59789L

    • Gra akcji z bohaterem Marvel Knights

Ostatnim wartościowym pomysłem, który chodzi mi po głowie, to sposób na detronizację serii Batman: Arkham jako najlepszej komiksowej serii growej. Marvel ma w swoich zasobach wielu niedocenionych bohaterów, a fakt, że serial Daredevil, który powstał we współpracy Marvela i Netflixa, uratował dobre imię Matta Murdocka sprawia, że bohater aż się prosi o grę. W formie strzelankowej bez problemu możemy osadzić Punishera, który po raz kolejny szuka swojej zemsty albo pokusić się o Ghost Ridera, który ma jeden z najlepszych pojazdów. Oczywiście, jest jeszcze wielu mniej lub bardziej znanych bohaterów, którzy zasługiwaliby na swoją grę lub nawet całą serię, jednak wolę nie wypływać na wody, których nie znam.

Tak jak widzicie, pomysły same przychodzą do głowy, z pewnością sami macie swoje typy o których marzycie. Mam szczerą nadzieję, że Marvel w końcu się odnajdzie i poza bardzo przyjemnym uniwersum filmowym otrzymamy również gry, może nawet w formie oddzielnego uniwersum? Nie obraziłbym się o to, a z pewnością grałbym jak szalony. Seria Batman: Arkham jest świetna, jednak nie jest dziełem ostatecznym. Wysoki próg wymaga nie lada zapału i liczę, że ktoś w końcu dostarczy nam serię, która spowoduje jeszcze większy opad szczęki. Natomiast Rocksteady życzę, żeby dalej tworzyli tak wybitne gry.