Niekompetencja recenzentów…

Nie wiem jak wy, ale mnie strasznie denerwuje niekompetencja redaktorów niektórych serwisów. Wenę do tego wpisu poczułem po przeczytaniu recenzji CD-Action DLC do Might & Magic Heroes VI – Pirates of the Sevage Sea. Z uwagi na mój stosunek do owej gry, a mianowicie – bardzo ja lubię, zaopatrzyłem się w owe rozszerzenie kupując je w pre-orderze. Dlatego wiem co oferuje i czym ono jest. Jednak autor, a raczej autorzy, potraktowali sprawę albo po macoszemu, albo wcale nie raczyli włączyć tego DLC. W czym konkretnie problem? DLC zostało nazwane ‚pudełkowym rozszerzeniem’… Owszem, UbiSoft zadbał o to, aby np. w Empiku można było zakupić w pudełku owy Adenture Pack, ale to nie oznacza, że to w jakikolwiek podbija wartość tej kampanii. W pudełku mamy 2 kody i płytkę. Sam w moim wywodzie, na dzień przed premierą DLC o tym wspomniałem, tylko, że jest pewien dość istotny problem. Na płycie NIE MA Pakietu Przygód Crag Hacka, są jedynie materiały, które docenią najwięksi fani, albo osoby, które są indie-artist. Kilka kawałków z soundtracka, jakieś obrazki, nigdzie nie ma patcha 1.5, albo DLC. Dlatego uważam, że podniesienie tego Adventure Packa do rangi pudełkowego rozszerzenia to istna porażka. W Polsce średni wiek gracza chyba nie przekracza za bardzo 20 lat, nie każdy posiada konto w banku, ale raczej każdy dysponuje fizyczną gotówką! Dlatego w takich odosobnionych krajach jak Polska wydaje się nawet takie rzeczy w pudełkach, to ma zwiększyść ilość osób które to kupią i moim zdaniem to był strzał w dziesiątkę. Bardzo lubię móc postawić kolejne pudełko na swojej półce i polski oddział UbiSoftu wyszedł obronną ręką, dając nam łatwy dostęp do DLC (powód podany wcześniej). Gdyby autorzy recenzji uwzględnili fakt, że nie każdy śledzi newsy i odświeża stronę UbiShopu, żeby móc kupić swój klucz aktywacyjny, to całkowicie bym się z nimi zgodził, zresztą ‚fajnie’, że prawie połowa recenzji to opis zmian wprowadzonych w patchu 1.5, który się pojawił przy okazji wyjścia DLC (a może to DLC wyszło przy okazji patcha 1.5? :P). Co by nie było, jeśli ktoś dostaje kasę za coś, to oczekuję, że osoba napisze taki tekst z głową i będzie pisać o rzeczach, o których ma jakieś pojęcie. Natomiast kiedy trafia mi się jakaś recenzja napisana ‚ot tak’, bo musimy stronę w piśmie zapełnić’, to ja jestem zawiedziony i będę psioczyć, dopóki takie wpadki będą się zdarzać bardzo rzadko. Niestety, ten problem dotyczy wielu różnych redaktorów, tylko dopiero teraz dla mnie przegięli pałę, Google działa, FanSite’y też, więc 5min jest aż tak cenne? Pisanie recenzji podczas deadline’u ma fatalny efekt, owa recenzja to dla mnie tylko i wyłącznie potwierdziła…