Moje przemyślenia o dodatku do Heroesa VI

Popularnie seria ‚Heroesów’ dla wielu skończyła się na trzeciej części. Nie dziwię się im, trójeczka rządzi, jednak ja nie jestem konserwatywny. Lubię czasem pograć w coś innego, nawet jeśli odbiega to od ideału, a jest nazwane tą samą marką. Tak się składa, że Might & Magic Heroes VI zostało chłodno przyjęte przez graczy, tutaj głównym argumentem jest to, że trójka jest lepsza… Takich ludzi się nie udobrucha, bo jakby zrobić klona Heroesa III, to by narzekali, że kilka nowych map i jakaś kampanie nie są warte wydania 120zł. Ja znajduję się natomiast w bastionie osób, które akceptują zmiany wprowadzone w szóstce. Nie są one może na plus, ale zdecydowanie występuje w grze syndrom jeszcze jednej tury. Niedawno zapowiedziano oficjalnie dodatek do Heroesa VI, planowana premiera – Wiosna 2013, daje nam to rozłam od 4 do 6 miesięcy czekania. Co na razie wiemy o samym dodatku? Był on planowany jeszcze przez Black Hole, które upadło. Obecnie marką zajmuje się niemiecki Limbic. Poza tym:
– Mamy epilog, który sugeruje, że powstanie dodatek z Mrocznymi Elfami;
– Kilkakrotnie przed oficjalną premierą mówiło się o Mrocznych Elfach (w tym ludzie z UbiSoftu o tym mówili, przed zapowiedzią oficjalną);
– W ‚Kompendium świata Ashan’ są grafiki koncepcyjne jednostek Lochu (prawdopodobnie są to prace Black Hole);
– Przy oficjalnej zapowiedzi pojawiły się concept arty;
– Na ‚Ołtarzu Życzeń’ w grze pojawiła się opcja kupienia portretu Raelaga (prawdopodobnie głównego bohatera dodatku);
– Dodatek będzie samodzielny.

Tyle już wiemy, a co więcej? No to raczej oczywiste, że pojawi się nowa kampania. Kwestią jest tylko to, jak bardzo rozbudowana ona będzie. Czy to będą 4 misje, czy może coś więcej? Jeśli cała kampania będzie mała, to Limbic się ośmieszy, bo ten dodatek jest dość potencjalnym środkiem na odbudowanie wizerunku szóstki. Nie wiemy też, jakie jednostki pojawią się w mieście, ale sądzę, że będzie to coś zbliżone do Lochu z piątki, plotki sugerują, że będzie to bardzo podobne do Lochu z trójki – pożyjemy zobaczymy. Ostatnią niewiadomą, która mnie zastanawia jest zdecydowanie system sieciowy z którego korzysta gra, a mianowicie Conflux. Jak to zostanie rozwiązane:
– Czy będzie się on importować z podstawki? (dodatek jest samodzielny);
– Czy wszystkie wykupione/odblokowane w nim rzeczy pojawią się także w dodatku?(głównie chodzi tu o Bronie Rodowe i Zwierzęta Rodowe);
– Czy będzie można osiągnąć wyższy poziom rodowy niż 40?
Te rzeczy mnie zastanawiają, ale myślę, że Ubi zachowa pełny import, bo w innym przypadku moje maksowanie Confluxa w podstawce byłoby bezsensu.

Ostatnią rzeczą, która mnie zastanawia to potencjalna edycja kolekcjonerksa. Edycja pokroju gra + DLC jest moim zdaniem pewna, bo to standard u Ubi. Jednak czy dostaniemy coś więcej? Ich flagowa seria – Assassin’s Creed, dostaje po kilkanaście edycji. Niestety ale seria Might and Magic jest serią bardzo poboczną. Po cichu liczę na coś takiego:
– Gra
– Steelbook
– Figurka Raelaga
– Artbook
– Soundtrack
– Jakiś bonus związany z serią np. Amulet Raelaga
Wiem, że wymagam sporo, ale taka edycja i tak nie powinna kosztować więcej niż 250zł, przez co wśród fanów serii byłaby popularna, obawiam się jednak, że nie będzie czegoś takiego, a ja będę musiał swoje ego zadowolić zwykłym wydaniem w pre-orderze.

Niekompetencja recenzentów…

Nie wiem jak wy, ale mnie strasznie denerwuje niekompetencja redaktorów niektórych serwisów. Wenę do tego wpisu poczułem po przeczytaniu recenzji CD-Action DLC do Might & Magic Heroes VI – Pirates of the Sevage Sea. Z uwagi na mój stosunek do owej gry, a mianowicie – bardzo ja lubię, zaopatrzyłem się w owe rozszerzenie kupując je w pre-orderze. Dlatego wiem co oferuje i czym ono jest. Jednak autor, a raczej autorzy, potraktowali sprawę albo po macoszemu, albo wcale nie raczyli włączyć tego DLC. W czym konkretnie problem? DLC zostało nazwane ‚pudełkowym rozszerzeniem’… Owszem, UbiSoft zadbał o to, aby np. w Empiku można było zakupić w pudełku owy Adenture Pack, ale to nie oznacza, że to w jakikolwiek podbija wartość tej kampanii. W pudełku mamy 2 kody i płytkę. Sam w moim wywodzie, na dzień przed premierą DLC o tym wspomniałem, tylko, że jest pewien dość istotny problem. Na płycie NIE MA Pakietu Przygód Crag Hacka, są jedynie materiały, które docenią najwięksi fani, albo osoby, które są indie-artist. Kilka kawałków z soundtracka, jakieś obrazki, nigdzie nie ma patcha 1.5, albo DLC. Dlatego uważam, że podniesienie tego Adventure Packa do rangi pudełkowego rozszerzenia to istna porażka. W Polsce średni wiek gracza chyba nie przekracza za bardzo 20 lat, nie każdy posiada konto w banku, ale raczej każdy dysponuje fizyczną gotówką! Dlatego w takich odosobnionych krajach jak Polska wydaje się nawet takie rzeczy w pudełkach, to ma zwiększyść ilość osób które to kupią i moim zdaniem to był strzał w dziesiątkę. Bardzo lubię móc postawić kolejne pudełko na swojej półce i polski oddział UbiSoftu wyszedł obronną ręką, dając nam łatwy dostęp do DLC (powód podany wcześniej). Gdyby autorzy recenzji uwzględnili fakt, że nie każdy śledzi newsy i odświeża stronę UbiShopu, żeby móc kupić swój klucz aktywacyjny, to całkowicie bym się z nimi zgodził, zresztą ‚fajnie’, że prawie połowa recenzji to opis zmian wprowadzonych w patchu 1.5, który się pojawił przy okazji wyjścia DLC (a może to DLC wyszło przy okazji patcha 1.5? :P). Co by nie było, jeśli ktoś dostaje kasę za coś, to oczekuję, że osoba napisze taki tekst z głową i będzie pisać o rzeczach, o których ma jakieś pojęcie. Natomiast kiedy trafia mi się jakaś recenzja napisana ‚ot tak’, bo musimy stronę w piśmie zapełnić’, to ja jestem zawiedziony i będę psioczyć, dopóki takie wpadki będą się zdarzać bardzo rzadko. Niestety, ten problem dotyczy wielu różnych redaktorów, tylko dopiero teraz dla mnie przegięli pałę, Google działa, FanSite’y też, więc 5min jest aż tak cenne? Pisanie recenzji podczas deadline’u ma fatalny efekt, owa recenzja to dla mnie tylko i wyłącznie potwierdziła…