Z Padem w Ręku #1 – niespodziewany początek

Poza odwieczną walką w kwestii najlepszej platformy, gdzieś z boku od zawsze toczyła się wojenka co do najlepszego kontrolera. Mogłoby się wydawać, że wyniki tej konfrontacji są takie same, jak te platformowe, ale tak nie jest. Dlaczego? Z różnych powodów, ale chodzi przede wszystkim o to, że większość gier robi się pod konsole, a PC współpracuje z praktycznie każdym kontrolerem dostępnym na rynku.

Ten krótki wstęp nie oddaje sedna sprawy, którą będę poruszał w cyklu ‘Z Padem w Ręku”. Sam jestem graczem PeCetowym i od zawsze gram na zestawie myszka + klawiatura, z reguły są to jedne z tańszych modeli. Rozumiem osoby, które są gotowe wydać krocie za nowe urządzenia sterujące, ale to nie dla mnie. Ja nie chcę sprzętu, który jest sens reklamować. Pogram rok, może dwa, czasami dłużej jak się poszczęści, sprzęt się zepsuje, a ja zwyczajnie idę i kupuję nowy, znowu za 30zł.

W tym wszystkim dochodzimy do momentu, kiedy wszędzie stykamy się z wojującymi graczami, którzy dyskutują o wszystkim, szukając najlepszego sprzętu. Pod podobną presją, można by powiedzieć, znalazłem się i ja. Chcąc nie chcąc, pośrednio to z tego powodu postanowiłem zacząć grać na padzie. Całej sytuacji sprzyja także fakt, że od jakiegoś czasu mam dostęp do DualShocka 3 (dla niewtajemniczonych – pad od PlayStation 3).

Cały cykl będzie polegał na krótkim opisywaniu moich wrażeń odnośnie tego, jak mi się gra na padzie w dany tytuł. Oczywiście pod tym kątem będę porównywał swoje odczucia do tych, które uzyskałem, grając na klawiaturze i myszce. Cały czas słyszę, że gra X czy Y jest niegrywalna na zestawie klawiatura i myszka, podczas gdy ja sam w nią tak grałem i rąk nie połamałem.  Oczywiście cała seria wpisów będzie bardzo nieregularna. W dużej mierze zależna od tego, ile będę miał czasu na granie. Niesie to ze sobą to, że mając więcej czasu lub grając w krótsze pozycje wpisy będą częściej. Jest więc to sytuacja zgoła inna do Kącika Kolekcjonera, który staram się prowadzić możliwie regularnie, na ile to możliwe oczywiście.

DualShock 3, którym obecnie dysponuję nie jest mój, więc w międzyczasie podczas publikacji wpisów nastąpi zmiana kontrolera. Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji, czego właścicielem planuję się stać, ale z pewnością wybiorę coś, co już chociaż raz rozważałem. Wątpię, żebym zakupił własnego DualShocka 3, jak dla mnie jest to nieco za mały sprzęt.

shank-laptop-design-s

Na koniec czas na pierwsze wrażenia. Pozycją, od której w zasadzie zacząłem przygodę z padem, jest Shank. Spędziłem z tą produkcją trochę czasu i muszę przyznać, że granie na padzie było zwyczajnie wygodne. Łatwy dostęp do każdego przycisku sprawia, że kolejne sekwencje przechodzi się z coraz większą przyjemnością. Nie twierdzę jednak, że do tej gry konieczny jest kontroler typowo konsolowy. Spokojnie i bez obaw można grać na klawiaturze, nikomu się krzywda nie stanie. Nie jest więc to tytuł dla którego warto rozważyć kupno pada, aczkolwiek wątpię, żeby ktoś celował z nim, akurat w tę konkretną grę.

To tyle w tym wpisie. Po pierwszych wrażeniach nie ma co wystawiać jakiejkolwiek oceny. To bardziej notka zapowiadająca i wprowadzająca w cykl, tak więc więcej konkretów będzie wkrótce.